Ładowarki kołowe CASE w zakładzie produkcyjnym Kreisel

Ocena: 5
3916

Gdy po upadku komunizmu w 1989 roku budowano współczesną Polskę, CASE jako jeden z pierwszych producentów maszyn budowlanych otworzył w kraju swoje przedstawicielstwo handlowe poprzez mianowanie autoryzowanego dystrybutora. Wkrótce smukłe żółtobrązowe sylwetki stały się znajomym widokiem w tętniącym życiem krajobrazie Polski lat 90. Maszyny CASE można było spotkać przy budowie dróg, kopaniu fundamentów pod domy i układaniu rur. „Koparko-ładowarka CASE była maszyną uniwersalną, budowlanym scyzorykiem szwajcarskim” – wspomina Łukasz Jóźwiak, menedżer ds. rozwoju biznesu CASE na Polskę, podkreślając wszechstronność maszyny. „Koparko ładowarki CASE były używane do wszystkiego”.

 

 

Trzydzieści lat później polska gospodarka kwitnie, a CASE nadal jest jej ważną częścią, pomagając w rozbudowie kraju na placach budowy i w miejscach innych robót. Po sukcesach koparko-ładowarek, w kraju pracuje teraz wiele innych maszyn CASE. Dobrym przykładem są ładowarki kołowe, używane w zakładach utylizacji odpadów i recyklingu, w betoniarniach do załadunku kruszywa oraz w zakładach produkujących klej i gips.

Jednym z zakładów, które wybrały ładowarki kołowe CASE, jest firma Kreisel Technika Budowlana, należąca do europejskiej grupy budowlanej FIXIT GRUPPE.

Kreisel, który jest jednym z wiodących producentów kleju i tynku w Polsce, wybrał ładowarki kołowe CASE do trzech swoich lokalizacji. Pierwszą maszyną była kompaktowa ładowarka kołowa 321F CASE, która dotarła do zakładu Kreisel w Rogowcu w lutym 2020 roku. - Maszyna była konkurencyjna cenowo, a jej niewielkie gabaryty pasowały do wielkości hali produkcyjnej – mówi Waldemar Rozmarynowski, kierownik produkcji. - Ładowarka pracuje na trzy zmiany, wsypując reagips do dozownika w ilości około 140 ton na dobę. Jesteśmy z niej bardzo zadowoleni. Nie psuje się, a operatorzy chwalą jej wygodę - dodaje.

Rok później kolejne dwa zakłady Kreisla, w Ostrołęce i w Lubieniu Kujawskim, nabyły każdy po większej ładowarce kołowej CASE 621G. - Wybraliśmy CASE z powodu dobrych doświadczeń Rogowca. Kluczowe czynniki były dwa - niezawodność i niskie koszty eksploatacji – mówi Wojciech Zaborowski, który zarządza produkcją w Lubieniu Kujawskim. Maszyna jest tam wykorzystywana przy suszeniu mokrego piasku, służącego do produkcji klejów, tynków i wylewek. Przy obłożeniu ok. 75 procent, wynikającym z wielkości zakładu, przerzuca około 430 ton mokrego piasku do zasobnika na dobę.

Z kolei w zakładzie w Ostrołęce, zarządzanym przez Michała Dawidczyka, ładowarka obciążona jest całodobowo. Pracując na trzy zmiany, przerzuca około 160-180 ton reagipsu dziennie. Oba zakłady są bardzo zadowolone z maszyn.

Źródło: Case

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:
- Reklama -

Polecane firmy

Polecamy



Które z niżej wymienionych minikoparek są Ci najlepiej znane?















GŁOSUJ

Jakie znasz koparki kołowe z napędem elektrycznym?





GŁOSUJ