Wadliwa organizacja pracy koparki oraz błąd operatora był główną przyczyną zdarzenia potencjalnie wypadkowego. Miało ono miejsce podczas rozbiórki żelbetowego wiaduktu. Szczęśliwym zbiegiem okoliczności w tym przypadku, nikt nie został poszkodowany.

Fot. 1. W wyniku nadmiernego obciążenia płyta wraz ze znajdującą się na niej koparką spadła na nasyp pod wiaduktem
Fot. GIP
Rozbiórka wiaduktu odbywała się na terenie województwa mazowieckiego. Polegała na demontażu i wyburzeniu 12-metrowych przęseł i płyt żelbetowych znajdujących się na podporach, a następnie samych podpór. Podstawowe prace rozbiórkowo-wyburzeniowe powierzono operatorowi koparki wyposażonej w 10-metrowy wysięgnik (łączna długość z młotem).
W dniu zdarzenia operator przystąpił do rozbiórki kolejnego przęsła z płytą żelbetową. Koparka ustawiona była na przęsłach i płycie wiaduktu, które nie były jeszcze demontowane. Bezpośrednio przed zaistniałym zdarzeniem operator koparki nie mogąc dosięgnąć młotem końca odkuwanej płyty, wjechał koparką na podlegającą rozbiórce płytę estakady i rozpoczął odkuwanie elementów wspornikowych. W wyniku nadmiernego obciążenia płyta nagle oderwała się i wraz ze znajdującą się na niej koparką oraz operatorem spadła na nasyp pod wiaduktem (fot. 1). Ponieważ koparka mogła w każdej chwili zsunąć się z nasypu operator ją opuścił. Następnie maszynę bezpiecznie sprowadzono na stabilne podłoże (fot. 2).

Fot. 2. W chwilę po sprowadzeniu koparki z płyty i nasypu
Fot. GIP
Bezpośrednią przyczyną oberwania się płyty żelbetowej było jej nadmierne obciążenie spowodowane wjazdem koparki. Maszyna powinna znajdować się na sąsiednim przęśle, które jeszcze nie było demontowane. Istotny wpływ na przedstawione zdarzenie miały również następujące fakty:
- brak skutecznego nadzoru nad pracami niebezpiecznymi. W chwili zdarzenia na terenie rozbiórki nie było żadnej osoby z nadzoru, która powinna zapobiec zaistniałej sytuacji;
- projekt rozbiórki był sporządzony zbyt ogólnie i nie zawierał szczegółowych rozwiązań, kolejności działań oraz mogących wystąpić zagrożeń;
- koparka dobrana do przedmiotowych robót miała zbyt krótki zasięg roboczy (wraz z młotem
- 10 m) w stosunku do demontowanego przęsła o długości 12 m. Fakt ten w pewnym stopniu wymusił na operatorze konieczność wjazdu na demontowaną płytę;
- brak oznakowania na płycie wiaduktu miejsca, do którego koparka mogła bezpiecznie dojechać oraz linii wskazującej na część nośną i wspornikową.
Na podstawie materiałów Głównego Inspektoratu Pracy
opracował Ryszard Rodzoch
Sekretarz Rady d/s Bezpieczeństwa Pracy w Budownictwie
Źródło: Forum Budowlane, nr 8 (183) 2011





