Noe-Pl inwestuje w nowy sprzęt

Ocena: 0
4656
Rozmowa z Tadeuszem Wrzosem prezesem firmy NOE-PL Sp. z o.o.

Fot. Forum Budowlane

Artur Kuźmiuk: NOE–PL należy do czołówki firm dostarczających deskowania w Polsce. Jaka jest geneza tak dobrego wyniku?

Tadeusz Wrzos: W 2005 roku nastąpił wyraźny wzrost obrotów w branży budowlanej, budowano dużo nowych obiektów. Firma NOE-PL wykorzystała ten moment i w latach 2005–2007 osiągnęła blisko pięciokrotny wzrost obrotów. Dlatego, w 2005 roku podjęliśmy decyzję, że będziemy nie tylko wypożyczać deskowania, ale również sprzedawać, a zyski ze sprzedaży przeznaczać na nowy sprzęt do dzierżawienia. W tym czasie duże firmy konkurencyjne prowadziły politykę jak najmniejszej sprzedaży. NOE-PL w roku 2007 tylko z samej sprzedaży osiągnęło obrót blisko 11 mln zł.

Szczytowymi latami, najlepszymi dla firm oferujących w Polsce szalunki były 2010–2011, kiedy 10 największych osiągnęło łącznie 1 mld zł obrotu.


AK: Po tak dobrych latach, pomimo inwestycji związanych np. z Euro 2012, należało liczyć się, że przyjdą gorsze?

TW: Spodziewałem się, że przyjdą lata, kiedy nastąpi spadek obrotów. Skończą się duże inwestycje jak np. budowa autostrad na Euro 2012.

Muszę tu zaznaczyć, że NOE-PL nie było obecne na tych największych inwestycjach. Chociaż mamy specjalne rozwiązania, które predysponują je do używania mostów budownictwie infrastrukturalnym, a przeznaczone są do filarów i przyczółków. W konstrukcji szalunków NOEtop kilka lat temu wprowadzono pasy wzmacniające, co ułatwia montaż deskowań przy bardzo grubych ścianach, szczególnie w strefach naroży wewnętrznych i zewnętrznych. W tym okresie współpracowaliśmy z firmą Deskbud z Krakowa. Miała swoje rozwiązania konstrukcji wsporczych i przekrycia, a skorzystała z naszych szalunków dla wykonywania filarów i przyczółków. Dużo tego sprzętu wypożyczaliśmy i sprzedaliśmy również firmie IMB-Podbeskidzie, która z powodzeniem wykorzystała go do budowy połowy istniejących wiaduktów w ciągu drogi ekspresowej S7 na odcinku Warszawa – Radom.

Po najlepszym roku 2011, w latach kolejnych – do 2014 cała branża szalunkowa zanotowała spadek w obrotach na poziomie 35%. Jedynie dwie firmy, w tym NOE-PL zanotowały w tym okresie wzrost.


AK: Czy udało się zrealizować plany, jakie firma postawiła przed sobą na początku 2015 roku?

TW: Plan na 2015 rok przekroczyliśmy o 15–16%, chociaż wcale tak dobrze się nie zapowiadało. Mniejszy eksport do Kaliningradu nadrobił krajowy rynek, szczególnie w województwach północnych, gdzie obroty w wynajmie były bardzo najlepsze. 50% obrotów zostało wygenerowane przez deskowanie Alu L – z którego korzysta budownictwo mieszkaniowe. Nie mamy co prawda spektakularnych budów, ale w tamtych rejonach możemy pochwalić się chociażby inwestycją Aquapark Sopot, czy Centrum Biurowo-Handlowym z podziemnym parkingiem przy ul. Haffnera w Sopocie.

Generalnie w branży budowlanej w roku 2015 obrót był większy jedynie o 8% w porównaniu z rokiem 2014. Obroty firm deskowaniowych w Polsce mają bowiem swoje źródło głównie w budowie mostów, a było ich mniej. Poza tym z moich informacji wynika, że niektóre firmy uwzględniły w bilansach inne rynki np. Ukrainy czy Kazachstanu. W ostatnim czasie jak wiadomo nie przysparzają one korzyści.

Na 2016 rok zaplanowaliśmy dalszy wzrost, ale już nie taki duży. Liczymy, że z nową perspektywą unijną, będzie również większe zapotrzebowanie na szalunki – zwłaszcza w budownictwie mieszkaniowym, biurowym i przemysłowym, gdzie jesteśmy od wielu lat wyraźnie obecni.


AK: Jakie szalunki NOE są najpopularniejsze na krajowych budowach? Co jest podstawowym wyznacznikiem ich atrakcyjności?

TW: Mamy unikalne rozwiązania i uważam, że wyróżniają one firmę NOE w stosunku do tego co spotyka się u innych dostawców deskowań. Jak już wspomniałem wyżej, szczególnie są to ciężkie szalunki NOEtop dedykowane do przyczółków mostowych, ułatwiające wykonywanie ścian o grubości 100 cm i większej. Mamy tutaj swoje rozwiązania, które zawarto już w konstrukcji płyt szalunkowych – ułatwiają montaż i szybką obsługę oraz zapewniają wysoką jakość pracy.

W przypadku ścian, a także słupów, NOE opiera się na dwóch typach deskowań. Głównie jest to system NOEtop, który uzyskał certyfikat GSV, poświadczający m.in. wartość deklarowanego obciążenia, które wynosi 88 kN. W systemie Top mamy największą na rynku tarczę deskowaniową o wymiarach 5,30x2,65 m. Dobrym przykładem, gdzie tak duża płyta potwierdziła swoje zalety, była budowa tunelu na trasie szybkiej kolei TGV Paryż – Amsterdam – wystarczyły dwie, aby osiągnąć pożądaną wysokość ścian.

Oprócz ciężkich, wielkogabarytowych szalunków do budowli wysokich, 10 lat temu firma NOE wprowadziła szalunki o nazwie Alu L. Zainteresowanie tym systemem ze strony polskich przedsiębiorstw jest różne, w zależności od regionu. W północnej części kraju, a także w stolicy, firmy bardzo często wykorzystują je w budownictwie mieszkaniowym. Głównie dlatego, że są super lekkie co jest zaletą, gdy nie ma możliwości użycia żurawia. Płyta o wymiarach 2,75x0,90 m (dostępne są płyty 2,0x2,75 m) waży niecałe 50 kg i może być przenoszona ręcznie. Ponadto wykazują bardzo dobry stosunek jakości do ceny. Uważam, że szalunek Alu L ma przyszłość, głównie ze względu na możliwość jego wykorzystania we wnętrzach istniejących budynków, np. przy renowacji ścian czy budowie podziemnych garaży. Na południu Polski firmy chętniej korzystają z kompatybilnej, stalowej wersji NOElight.

Firma NOE nie zamierza wprowadzać większej różnorodności w oferowanych deskowaniach. Rozwija dalej system NOEtop, dodając elementy bhp, wtedy jest to Top S (Safety), a w rozwiązaniu Top R możliwy jest dowolny wybór poszycia np. do betonów architektonicznych.


AK: NOE dostarcza także inne, unikalne wśród firm deskowaniowych, rozwiązania...

TW: Oferta firmy Noe wyróżnia się tym, że oprócz deskowań oferujemy również matryce strukturalne. Jest jedynym producentem, który potrafi połączyć matryce strukturalne z szalunkami. Krajem, który kupuje najwięcej matryc NOE jest Japonia, gdzie masowo fakturuje się powierzchnie betonowe. Kolejnym jest Holandia, gdzie matryce wykorzystywane są w prefabrykacji. Stosowanie matryc wprost na placu budowy nie jest łatwe, ale i mało racjonalne. Matryce mogą być używane 150–200 razy, więc w przypadku budów, gdzie będą użyte 2–3 razy jest to nieopłacalne. W tym przypadku mamy jednego konkurenta w Polsce, który zajmuje się wyłącznie produkcją samych matryc.

Oferujemy również deskowanie tzw. tunelowe, cieszące się dużym uznaniem w Niemczech. Bazuje ono na rozwiązaniu o nazwie NOEtec, które pozwala na zmontowanie dowolnych geometrycznie konstrukcji, wytrzymałych na duże obciążenia i przemieszczanie ich po torowisku. Pozwalają na przygotowanie ściany tunelu, zamontowanie izolacji, zbrojenia i wylanie betonu. Być może w tym roku uda się po raz pierwszy wykorzystać ten system w Polsce.


AK: W tym roku odbędzie się kolejna edycja targów Bauma. Swoje rozwiązania zaprezentuje tam również firma NOE...

TW: Poza znanymi już systemami, NOE pokaże w Monachium dużą ilość elementów bhp przeznaczonych do deskowań.

Jak wiadomo przetargi wygrywają firmy dające najniższą cenę i wtedy na bhp można spojrzeć łaskawszym okiem. Są jednak kraje, gdzie bhp na budowie jest podstawą. Dla firmy NOE najbardziej wymagającym jest rynek francuski, gdzie do bhp przykłada się maksimum uwagi, również dotyczy to krajów skandynawskich i ma coraz większe znaczenie w naszym kraju. Elementy bhp muszą być więc zintegrowane z szalunkami. Właściwie wszyscy w branży idziemy za przykładem tych najlepszych i wprowadzamy coraz więcej rozwiązań zapewniających bezpieczną pracę z/i na deskowaniach stropowych czy ściennych. Dużą rolę odgrywają tu również przedsiębiorstwa budowlane, które dbają o stosowanie prawidłowych zabezpieczeń. Wybierają szalunki, które takie elementy bhp mają. Można oczywiście skorzystać z propozycji specjalistycznych producentów, którzy dostarczają zabezpieczenia, jako oddzielne wyposażenie, do stosowania niezależnie od wybranych szalunków.


AK: Jakie firma ma plany na 2016 rok? Czy liczy Pan na pomyślne wiatry związane np. z nową perspektywą unijną?

TW: W 2016 roku inwestycji infrastrukturalnych ma być dwa razy więcej niż w roku ubiegłym. Do roku 2020 ma być zrealizowanych ich jeszcze o 50% więcej w stosunku do bieżącego roku 2016. Są zatem widoki na powrót do „gigantycznych” obrotów uzyskanych głównie przy budowaniu dróg i mostów. Czy będziemy budować też inne obiekty? W tej chwili rozpoczął się pozytywny ruch w budownictwie kolejowym, trwa także budowa obiektów przemysłowych, skąd dostajemy zapytania odnośnie naszych systemów.

Na rok 2016 zaplanowaliśmy także duże inwestycje w nowy sprzęt. Będziemy rozwijać dział wypożyczalni, gdyż przychody z tej formy działalności mają dla nas coraz większe znaczenie.

Potencjał sprzętu, który mamy w trzech magazynach przy naszych oddziałach w Warszawie, Gdyni i Bytomiu, rośnie z roku na rok. Nie są to jednak używane deskowania sprowadzone z Niemiec. Zdecydowanie inwestować będziemy w deskowania najnowsze z elementami bhp. Chcemy być, jeżeli chodzi o rozwiązania techniczne w ścisłej czołówce. Za zgodą naszego właściciela, czyli firmy NOE-Schaltechnik, zaplanowaliśmy zakupy w dużych ilościach, niezależnie od tego czy będzie boom, czy też nie. Chcemy być na to przygotowani. Mamy już nawet ustalone terminy dostaw.

Co ważne, w przypadku wypożyczania nowego sprzętu, można wymagać żeby wrócił w innym stanie niż ten, który ma już za sobą 10 lat pracy na budowach. Potrzebne są mniejsze nakłady na czyszczenie i regenerację – i w tym kierunku idziemy. Korzystając ze wzorców holenderskiego NOE, w 2016 roku planujemy zainwestowanie również w linię technologiczną do zmechanizowanego i hydrodynamicznego czyszczenia szalunków, wracających z placu budowy.


AK: Życzę zatem zrealizowania planów. Dziękuję za rozmowę.

Źródło: Forum Budowlane, nr 1 (236) 2016
PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:
- Reklama -

Polecane firmy

Polecamy



Które z niżej wymienionych minikoparek są Ci najlepiej znane?















GŁOSUJ

Jakie znasz koparki kołowe z napędem elektrycznym?





GŁOSUJ