Kryzys energetyczny w Europie: próba utrzymania równowagi w przemyśle

Ocena: 5
2509

Rola pioniera UE w kwestiach ochrony klimatu ma również swoje wady, ponieważ w zakresie zaopatrzenia w energię występuje duża zależność od gazu. Skutkiem wojny na Ukrainie jest silny wzrost cen gazu oraz energii elektrycznej. W polityce dyskutuje się wprawdzie o wyjściu z kryzysu, jednak ta perspektywa dla przemysłu jest tak naprawdę nadal mglista. Teraz groźbę stanowi fala upadłości wskutek wzrostu kosztów. Czego mogą spodziewać się zakłady przemysłowe i w jaki sposób pomóc mogą maszyny używane.

 

 

Właściwie plan działań UE był ustalony: do 2050 roku państwa członkowskie zamierzają osiągnąć neutralność klimatyczną. W planie jest redukcja emisji gazów cieplarnianych, tworzenie „zielonych zawodów” oraz wkład w spowolnienie wzrostu globalnej temperatury powierzchni. Jednym w najważniejszych punktów jest przejście na odnawialne źródła energii: zamiast pozyskiwania energii z węgla i gazu energia ma być wytwarzana w elektrowniach słonecznych, wiatrowych i wodnych.

Jednak transformacja energetyczna w Europie nadal nie jest na tyle zaawansowana, na ile mogłaby być. Obywatele protestują przeciwko elektrowniom wiatrowym, prace związane z przebudową spowalniają długotrwałe procedury udzielania pozwoleń oraz brakuje specjalistów i materiałów budowlanych wymaganych w celu faktycznej realizacji projektów.


Gwałtowne zahamowanie transformacji energetycznej

Na początku 2022 rok na drodze w realizacji celów klimatycznych pojawiła się kolejna przeszkoda. W lutym wybuchła wojna na Ukrainie, która wywołała ogrom skutków. Łańcuchy dostaw załamały się, zaczęło brakować surowców i ceny znacznie wzrosły. Niedobory w zaopatrzeniu, których nie da się jeszcze pokryć z wykorzystaniem zrównoważonych źródeł energii, są teraz wyraźnie odczuwalne w efekcie wstrzymania dostaw gazu z Rosji. Gaz musiał być importowany z innych regionów, czego skutkiem był duży wzrost cen. I ponieważ ceny energii elektrycznej powiązane są z cenami gazu, również na tym polu koszty rosną.

Jednak wiele zakładów produkcyjnych zależnych jest od energii elektrycznej, gazu, węgla oraz oleju i transformacja energetyczna, która właściwie powinna stanowić zabezpieczenie, teraz okazuje się być problemem.


Zakłady na zwolnionych obrotach

Wołania o wyjście z kryzysu są głośne. Rządy usiłują znaleźć rozwiązanie, stosując instrumenty w postaci zamrażania cen, cięć kosztów, dopłat bezpośrednich dla obywateli oraz wydłużania okresów eksploatacji elektrowni atomowych lub kopalni węglowych. Wysokie koszty energii zagrażają wielu przedsiębiorcom i groźba fala upadłości, której spodziewano się już w czasie pandemii koronawirusa, teraz nabiera jednak realnych kształtów.

Procesy suszenia, piece do wyżarzania i wypalania lub inne procesy produkcji – wiele przedsiębiorstw jest zależnych od gazu i w zasadzie powinno znacznie zwiększyć ceny oferowanych produktów, aby pokryć te dodatkowe koszty. Jednak wzrost cen nie zachęca potencjalnych nabywców. Wskutek tego wiele przedsiębiorstw traci konkurencyjność.

Jak wynika z ankiety przeprowadzonej przez niemiecki związek producentów maszyn i urządzeń VDMA, 90% przedsiębiorstw ma problemy z zaopatrzeniem w energię, a ponad połowa przewiduje pogorszenie sytuacji. W chwili obecnej zakłady usiłują oszczędzać gaz i energię elektryczną, nie ryzykując dużych cięć w produkcji – jednak możliwości oszczędzania są ograniczone.

 

Maszyny używane jako alternatywa w kryzysie

Stagflacja uwarunkowana przerwami w łańcuchach dostaw oraz wysokimi kosztami energii dla wielu przedsiębiorstw oznacza poważne zagrożenie upadłością. Ponadto Europa jako obszar przemysłowy traci na atrakcyjności, ponieważ w efekcie w szczególności energochłonne zakłady są w mniejszym stopniu zachęcane do lokowania tutaj swojej produkcji. Presja związana z restrukturyzacją oddziałująca na wiele przedsiębiorstw zwiększa się. Linie produkcyjne muszą być adaptowane, a wraz z zastosowaniem nowych maszyn bardziej efektywnie i energooszczędnie organizowane.

Jednak również producentów maszyn w takim samym stopniu jak zakłady produkcyjne dotyka obecny kryzys, a ceny rosną i czas oczekiwania na nowe maszyny wydłuża się. Dlatego wiele przedsiębiorstw rezygnuje z zakupu nowych maszyn w ramach modernizacji zakładów.

Źródło: Surplex

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:
- Reklama -

Polecane firmy

Polecamy



Które z niżej wymienionych minikoparek są Ci najlepiej znane?















GŁOSUJ

Jakie znasz koparki kołowe z napędem elektrycznym?





GŁOSUJ