Strona główna | Techniki i technologieStaliśmy się bardziej konkurencyjni

Staliśmy się bardziej konkurencyjni

Rozmowa z Waldemarem Sadowskim dyrektorem ds. produkcji i handlu w firmie Czamaninek

Artur Kuźmiuk: Czym zajmuje się firma Czamaninek?

Waldemar Sadowski: Nasza firma istnieje na rynku od 1991 roku. Zajmujemy się produkcją wyrobów betonowych i keramzytobetonowych oraz ich transportem. Do obsługi zamówień, mamy własną flotę 13 samochodów ciężarowych – sześć wyposażonych w żurawie HDS oraz siedem w wózki podwieszane Moffett. Nasz zakład produkcyjny zlokalizowany jest niemalże w centrum Polski, w miejscowości Czamianinek, ale przedstawiciele techniczno-handlowi działają na terenie województw: kujawsko-pomorskiego, łódzkiego, mazowieckiego, wielkopolskiego oraz pomorskiego. Zasięgiem działania obejmujemy praktycznie cały kraj.


AK: Od jak dawna firma korzysta z wózków podwieszanych? Jakie przyniosły korzyści?

WS: Pierwszy pojazd z podwieszanym wózkiem Moffett kupiliśmy w 2008 r. Liczyliśmy, że dzięki niemu przede wszystkim ulegnie skróceniu czas rozładunku materiałów. I tak też się stało. Wózki są bardzo funkcjonalne i wielozadaniowe, co przydaje się, gdy wyroby do rozładunku różnią się gabarytami. Dają nam także niezależność od innych środków przeładunkowych. Umożliwiają dostarczenie naszych produktów na każdą budowę i to dokładnie we wskazane miejsce. Świetnie radzą sobie również na grząskim gruncie. Dzięki wprowadzeniu do floty wózków Moffett staliśmy się bardziej konkurencyjni na rynku.


AK: Jakie elementy konstrukcyjne wózków są szczególnie przydatne?

WS: Bardzo ważnym elementem wózka są wysuwane widły, co umożliwia rozładunek naczepy tylko z jednej strony. Oprócz tego wózki mają kabinę, która doskonale chroni kierowcę przed niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi, nie ograniczając przy tym widoczności.


AK: A jeżeli chodzi o instalację na pojeździe, jak się odbywa? Czy jest to prosta czynność?

WS: Instalacja wózka Moffett ogranicza się tylko do odłączenia odpowiedniego kabla zasilającego i wyjazdu przed rozładunkiem oraz do wpięcia i włączenia tego samego przewodu po załadunku. Obsługa jest więc bardzo prosta i nie zabiera dużo czasu. Każdy z naszych kierowców ma ponadto odpowiednie uprawnienia do poruszania się i rozładunku wózkiem.


AK: Czy to było powodem nabycia kolejnej dużej partii wózków Moffett?

WS: Do zakupu kolejnych wózków skłoniło nas coraz większe uznanie, jakim zaczęliśmy cieszyć się wśród naszych klientów. Z ich pomocą możemy łatwo rozładować ciężki materiał nawet na nieutwardzonym terenie, co robi niemałe wrażenie na obserwujących. Jak już powiedziałem wcześniej, w chwili obecnej mamy łącznie siedem samochodów ciężarowych z wózkami Moffett. Na pewno będą następne.


AK: Dziękuję za rozmowę.


Wózkiem Moffett można dostarczyć ładunek dokładnie na wskazane miejsce i to w trudnym terenie
Fot. Hiab


Wysuwane widły pozwalają na rozładunek naczepy tylko z jednej strony
Fot. Hiab


Źródło: Forum Budowlane, nr 5 (240) 2016
DODAJ KOMENTARZ
Wymagane: Zaloguj się aby dodać komentarz > Zaloguj się
Wyświetlanie 5 z 1 komentarzy
  • Laguna | 05-09-2017 11:10
    bardzo fajny wywiad a Pan bardzo fajnie opowiada. Miło się czytało.
TEMAT MIESIĄCA
Narzędzia diamentowe do przecinarek ręcznych

Husqvarna oferuje narzędzia diamentowe do cięcia wszystkich materiałów budowlanych. Znajdują one zastosowanie we wszelkiego typu przecinarkach ręcznych i nie tylko. Szwedzki producent wytwarza elementy wyłącznie we własnych fabrykach. Dostępne są tarcze, pierścienie do przecinarek pierścieniowych, łańcuchowych, po standardowe tarcze diamentowe od mniej intensywnej pracy po najcięższe zastosowania. Czytaj dalej
POLECAMY