Forum Budowlane - budownictwo, maszyny i urządzenia budowlane, opinie i porady ekspertów

Koparki Doosan w Karpaczu

Ocena: 0
6564
Stary, wysłużony wyciąg jednokrzesełkowy „Zbyszek” na Kopę w Karpaczu będzie zastąpiony wygodną kolejką linową z czteroosobowymi kanapami. Duża część robót przypadła firmie Dobrowolski Transport & Koparki. W parku ma wiele sprzętu światowych marek, a wśród nich maszyny Doosan, koparkę kołową DX190W-3 i najnowszej generacji koparkę gąsienicową DX255LC-5. Obydwie doskonale radzą sobie w wysokogórskich warunkach.

Na tle koparki kołowej DX190W-3 stoją (od lewej): Artur Dobrowolski, Adrian Winnicki (DICE) i Krzysztof Pietryka (Grausch i Grausch Maszyny Budowlane)
Fot. Doosan


Dobrowolski Transport & Koparki jest generalnym wykonawcą prac związanych z budową Miejskiej Kolei Linowej w Karpaczu. Montażem nowej kolejki zajmie się firma Bartholet, lecz zanim to nastąpi, firma Dobrowolski musi dokończyć wszelkie prace ziemne, w tym zbrojenie żelbetowe fundamentów pod podpory. W ogromnych betonowych stopach będą umieszczone światłowody, czujniki, rolki, wszystko co potrzebne do obsługi nowoczesnego wyciągu. Obecna kolej linowa posadowiona jest na 23 stopach, nowa docelowo będzie miała ich 17.

Nowe stopy będą zalewane betonem C37 z tzw. kubka podwieszonego pod helikopterem. Wszystkie wykopy są zabezpieczone specjalnymi balustradami, wybieraną ziemię składujemy na geowłókninie, z racji tej, że prace są prowadzone na terenie ścisłego Karkonoskiego Parku Narodowego jesteśmy zobligowani wykorzystywać materiał jednorodny. Nawet rośliny na trasie nowopowstającej kolejki muszą być przesadzone w miejsca, które wyznaczy botanik. Dowóz szalunków, wszystkich potrzebnych rzeczy na wysokość ponad 1000 m stanowi nie lada wyzwanie logistyczne. Dodatkowo wzdłuż nowej kolei linowej poprowadzimy nowy kanał do naśnieżania stoku” – relacjonuje Artur Dobrowolski.

Za każdą maszynę jest odpowiedzialny jeden operator. Wyjątkiem od reguły jest okres urlopowy, lecz wtedy sprzęt przejmuje zaufana osoba.

Koparka kołowa DX190W-3 trafiła do nas półtora roku temu. Wszystko zaczęło się od testów koparki gąsienicowej DX300, które zorganizował Krzysztof Pietryka, regionalny szef sprzedaży w firmie Grausch i Grausch Maszyny Budowlane, wyłącznego dystrybutora marki Doosan w Polsce. Doosan z testów zdał egzamin. Stwierdziliśmy, że na początek weźmiemy kołówkę, która przydatna była również podczas innych prac. DX255LC-5 kupiliśmy głównie pod potrzeby inwestycji związanej z budową kolei linowej” – dodaje.

Koparka gąsienicowa pracuje u Dobrowolskich zaledwie od miesiąca, a już pokazał na co ją stać w górskim terenie. Do napędu DX255LC-5 użyty został 6-cylindrowy silnik Doosan DL06P o mocy 190 KM, znany z niskiego zużycia paliwa oraz dużej żywotności. „Koparką DX255LC-5 bardzo przyjemnie się pracuje. W kabinie wszystko mam pod ręką. Siedmiocalowy monitor LCD wyświetla najważniejsze parametry pracy. Koparka ma odpowiednią moc przy wadze 25 t i doskonale sprawdza się podczas trudnych, zróżnicowanych robót. Jej zaletami, na tle innych maszyn jest szybkość i płynność, a poszerzone gąsienice dla naszych potrzeb powodują, że jest również bardzo stabilna. Jedyny mankament jaki zauważyłem, podczas zjazdu ze stromej góry, maszyna ma tendencję do przyhamowywania” – mówi Zenon Łukasiewicz, operator koparki gąsienicowej DX255LC-5.

Oferta nowych maszyn jest coraz lepsza w stosunku do używanych. Cena jest adekwatna do jakości. „Gdyby koparka kołowa się nie obroniła, pewnie nie kupiłbym gąsienicowej. Jestem bardzo zadowolony z funkcji doradczej Krzysztofa Pietryki, jak i wysokiego poziomu serwisantów. Są znawcami tematu. Każde nasze spostrzeżenie zgłaszamy do serwisu, który z kolei sprawę przekazuje konstruktorom maszyn Doosan. Konstruktorzy w przyszłości mogą wyeliminować ewentualne problemy. Komunikacja jest i to jest według mnie podstawą dobrego serwisu. Często prowadzimy naprawę przez telefon. Wiem, oni mają swoje patenty, ja musiałbym do tego dochodzić metodą prób i błędów. Najważniejsze, by nie uziemić maszyny, która ma pracować” – podkreśla Artur Dobrowolski. Obsługa serwisu jest bolączką wielu marek. Doosan w tym rankingu stoi na podium.


Druga maszyna Doosan z parku firmy Dobrowolski Transport & Koparki – koparka gąsienicowa DX255LC-5. Obok właściciela stoi jej operator Zenon Łukasiewicz
Fot. Doosan


Na wysokości 1340 m pracuje również koparka kołowa DX190W-3. Doosan bierze czynny udział podczas przebudowy budynku górnej stacji nowej kolei linowej. Budynek będzie łudząco przypominał architektonicznie obserwatorium na szczycie Śnieżki. Koparka na Kopie spełnia się również jako dźwig podając chociażby szalunki robotnikom. Jej operatorem jest Krzysztof Łoś. Jak zapewnia, widoczność z kabiny ma w każdym kierunku, przez co bezpieczniej się pracuje. Silnik Doosan DL06 o mocy 156 KM z bezpośrednim wtryskiem Common Rail wyposażono w elektroniczny system kontroli e-EPOS aktywujący zwiększenie mocy koparki przy jednoczesnej oszczędności paliwa. DX190W-3 ma przejechanych ponad 2 tys. motogodzin. Maszyna jest już po trzech przeglądach technicznych. Widać, że sprzęt Doosan sprawdza się w 100% nawet podczas prac na wysokości.

W firmie Dobrowolski Transport & Koparki każda maszyna przypisana jest do konkretnego zadania. Nie można bowiem wszystkiego zrobić jedną.

Źródło: Forum Budowlane, nr 11 (258) 2017
PODZIEL SIĘ:
OCEŃ: