Forum Budowlane - budownictwo, maszyny i urządzenia budowlane, opinie i porady ekspertów

Koparka KX057 sprawdza się w pracach wod-kan

Ocena: 0
2101

Kolejny zadowolony właściciel koparki marki Kubota, a właściwie dwóch – KX019 i KX057, związany jest z branżą wodno-kanalizacyjną. Tym razem wypytaliśmy o większą maszynę – klasy 5,5 t, która w dniu naszej wizyty nie wyjechała do pracy, ale „chłodziła się” na terenie bazy sprzętowej w Piasecznie. Nasz rozmówca potwierdził jej elastyczność i wszechstronność.

Tomasz Markowski, właściciel koparki zadowolony jest z zakupu, a najbardziej chwali obrotowy wysięgnik

Fot. Forum Budowlane

Obydwie koparki Kubota należą do PPU Wod-Mar Tomasz Markowski. Firma powstała w 1994 roku i nieprzerwanie działa do dnia dzisiejszego. Zajmuje się głównie robotami wodno-kanalizacyjnymi na terenie województwa mazowieckiego, a sporadycznie również w województwach ościennych. Obecnie w firmie Tomasza Markowskiego zatrudnionych jest 12 osób, w tym czterech operatorów. Baza sprzętowa, poza siedmioma koparkami, obejmuje również pojazdy ciężarowe, maszyny przewiertów poziomych oraz zagęszczarki.

W tej chwili firma Wod-Mar jako podwykonawca zajmuje się budową kanału odwadniającego (z rur GRP o średnicy 800 i 1000 mm) wraz ze zbiornikami retencyjnymi oraz kanalizację deszczową (z rur o średnicy od 200 do 600 mm) na całej długości ul. Okulickiego w Piasecznie (od ul. Puławskiej do ul. Julianowskiej). Tutaj koparka KX057-4 wykorzystywana jest przy wykonywaniu tzw. przykanalików, które wyłapują wodę z powierzchni jezdni oraz obsadzaniu wpustów, do czego niemalże jest stworzona.

Koparka KX057-4 jest wręcz idealna do obsadzania betonowych wpustów, które mają średnicę 500 mm i wysokość 800 mm. Podczas wykonywania tej operacji maszyna nie zajmuje dużo miejsca i pozwala na dużo bezpieczniejsze osadzenie studzienki, niż ma to miejsce w przypadku większych koparek, czy koparkoładowarki. Operator ma doskonałą widoczność na wszystkie strony, również do tyłu, co jest niezbędne przy wykonywaniu tej operacji” – mówi Tomasz Markowski.

Dodajmy tylko, że tych betonowych wpustów na odcinku ok. 1 km jest aż 141 sztuk, a więc koparka ma co robić. Dużo zależy tutaj od operatora, który musi mieć dostateczną wiedzę o koparce, aby wykorzystać ją w 100%. A w tym pomogła firma Polsad, której przedstawiciel zapoznał operatorów z samą maszyną, jak również codzienną obsługą.

Kompaktowe wymiary i dobra widoczność z kabiny to nie jedyne zalety, jakie wymienił Tomasz Markowski.

Według producenta w koparce KX057-4 wygoda jest najważniejsza. I tak też jest w rzeczywistości. Do niemal luksusowej kabiny wchodzi się przez szerokie drzwi, a w środku jest obszerna przestrzeń na nogi i super wygodny fotel. Te zalety potwierdził operator koparki Krzysztof Wnuk, który raczej nie należy do osób o małej posturze. Maksymalne bezpieczeństwo podczas pracy zapewnia operatorowi konstrukcja kabiny ROPS/OPG.

W kabinie Krzysztof Wnuk, operator z długoletnim doświadczeniem. Pracuje na wielu maszynach, głównie na większych koparkach, w firmie Wod-Mar nieprzerwanie od 15 lat

Fot. Forum Budowlane

Pod maską modelu KX057-4 pracuje bardzo oszczędny silnik Kubota V2607-DI o pojemności 2615 cm3 i mocy 46 KM/33,8 kW (osiąganej przy 2200 obr./min)

Fot. Forum Budowlane

W przypadku koparki KX057-4, jedną z zalet, nieocenioną podczas wykonywania zadań w branży wodno–kanalizacyjnej jest na pewno obrotowy wysięgnik. Pozwala na kopanie z boku bez konieczności obracania kabiny. W naszej pracy jest to w wielu przypadkach dużym ułatwieniem, zwłaszcza w ciasnych miejscach. Maszyna jest pod tym względem bardziej uniwersalna niż np. koparkoładowarka” – dodaje Tomasz Markowski.

Inną cechą wyróżniającą KX057-4 są dwie dodatkowe linie hydrauliczne SP1 i SP2, dzięki którym koparka może stabilnie pracować z różnorodnym osprzętem hydraulicznym. Pierwsza o maksymalnym przepływie 75 l/min i maksymalnym ciśnieniu hydraulicznym 20,6 MPa, druga natomiast 37 l/min i 19,1 MPa.

Charakterystyczny dla koparek Kubota solidny lemiesz o szerokości 1960 mm i wysokości 410 mm, który z powodzeniem może być użyty do równania terenu

Fot. Forum Budowlane

Właściciel koparki zwrócił uwagą również na duży, solidny lemiesz, który zapewnia maszynie odpowiednią stabilizację podczas kopania, a także pozwala na zasypywanie wykopu niewielkimi ilościami ziemi, z czym również doskonale sobie radzi. Jak zauważył Tomasz Markowski, lemieszem bardzo ładnie niweluje się, dużo lepiej niż koparkoładowarką, również z tego względu, że maszyna jest na gąsienicach i „nie podskakuje” podczas przejazdów.

PPU Wod-Mar ma swoją siedzibę w Woli Prażmowskiej (województwo mazowieckie), między Piasecznem a Grójcem. Być może bliska odległość od siedziby jednego z oddziałów firmy Polsad, sprawiała, że firma stała się posiadaczem dwóch maszyn Kubota – minikoparki KX019-4 i koparki kompaktowej KX057-4. Koparka KX19 została kupiona w grudniu 2017 roku i odebrana w styczniu tego roku. Większa KX057-4 odebrana została w maju 2018 roku. Czas oczekiwania w obydwu przypadkach nie przekroczył 2 miesięcy od momentu złożenia zamówienia. Maszyny na razie mają przepracowanych niewiele motogodzin – KX057-4 ok. 200 mtg i spisują się bez najmniejszych zarzutów.

W obszernej kabinie znajduje się nowy cyfrowy panel i luksusowy, regulowany fotel

Fot. Forum Budowlane

Koparkę KX057-4 kupiłem u lokalnego dilera firmy Polsad, który ma siedzibę niedaleko, bo w Grójcu. Wcześniej maszynę dostałem na tydzień do testów. Mogłem spokojnie sprawdzić co potrafi. Testy wypadły jak najbardziej pomyślnie. Jeżeli chodzi o cenę, jest to średnia półka, ale pod względem zastosowanych rozwiązań i parametrów technicznych odpowiada dużo droższym koparkom tej samej klasy, które również brałem pod uwagę” – mówi Tomasz Markowski.

Co ważne dla Tomasza Markowskiego, diler Kuboty zaoferował w cenie maszyny pierwszy przegląd gratis, w tym wymianę filtrów i olejów. Po przepracowanych 50 mtg cały przegląd również leżał po stronie serwisu. Koparka objęta jest gwarancją przez okres 2 lat lub 2000 mtg, z możliwością jej przedłużenia do 3 lat lub 3000 mtg. AK

Źródło: Forum Budowlane, nr 8 (266) 2018

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ: